Wszystkie prawa zastrzeżone. Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora.
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)
wtorek, 6 stycznia 2015
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Rolnik szuka żony ;)
Rankiem
Ikara chyżym lotem
Na
pola, łąki, chaty
Szerokokątnym
obiektywem
Zagląda
dron skrzydlaty
Bieli
się kurz i pył mgieł cichych
Nad
serpentyną ścieżek
Przydrożnych
krzyży drogowskazy
Rolników
proszą o pacierze
A
rolnik zamiast doić krowy
Miast
w swojej ziemi topić brony
Za
trzos srebrników z telewizji
Uparcie
szuka sobie żony
Znaleźć
nie może, tak się zdarza
Gdy
zamiast szukać, słowa trwoni
Bo
w życiu czasem o to chodzi
Żeby
nie złapać, tylko gonić
sobota, 3 stycznia 2015
Za darmo to ja mogę... czyli co mi zapewnia Konstytucja, a co daje Państwo
Do napisania tego tekstu skłoniła
mnie wczorajsza mała dyskusja na facebooku, na temat tego co nam daje Państwo.
Konstytucja
Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, to najważniejszy dokument
prawny w naszym Państwie zatwierdzona przez Naród w ogólnokrajowym referendum w
maju 1997 roku, w którym udział wzięło niespełna 43% uprawnionych do
głosowania, i w którym za przyjęciem Konstytucji było ok. 53% głosujących, a
przeciw 46%.
Konstytucja składa się z preambuły
oraz 13 rozdziałów zawierających 243 artykuły, które mają zapewnić sprawne
funkcjonowanie państwu oraz wolność, równość, sprawiedliwość obywatelom.
Sądzicie że tak jest? Ilu z Was
przeczytało Konstytucję? Mój 11 letni syn który do konstytucji zajrzał,
powiedział „ Mamo ale tu się nic nie zgadza, to same kłamstwa”.
środa, 17 grudnia 2014
Finalistki wyborów Miss mokrego podkoszulka... żartuję... podsumowanie roku.
I
tak oto rok dobiega końca. Czas się zastanowić jaki był.
Przejrzeć te wszystkie zapisane karteluszki, coś wyrzucić, coś
głęboko schować, coś obnażyć.
To
był dla mnie wyjątkowy rok, w ciągu którego wydarzyło się wiele
rzeczy, które wstrząsnęły moim małym światem. Przez dwanaście
miesięcy działo się u mnie jak w kotle. Coś wrzało, coś się
wylewało, coś nadawało smak i coś psuło ten smak na długo.
sobota, 13 grudnia 2014
Abonent poza zasięgiem
Krzysztofowi R. 12.12.2014
Mógłby mi
się Pan przyśnić
całkiem
niezobowiązująco
podać rękę,
uścisnąć, otrzeć
o policzek.
Pan tak głupio
wybrzmiał i
zniknął w jednej
chwili. Bez
patosu pożegnań
milczy Pan
fotografią, dzisiaj
bardziej
czarną niż białą
po której
tęskniąc wciąż
wodzę
półprzytomne dłonie
czwartek, 11 grudnia 2014
Zabłudowski Cogito
liczy się bryka
ta za kilka stów
komórka od szefa
jak order żołnierza
co wszedł po trupach
na Monte Cassino
szklanej korporacji
i zszedł…
na zespół cieśni nadgarstka
nocą
klaustrofobiczna szafa
zamykana na kluczyk
od wewnątrz
w ramionach
co wieczór własne kolana
obłaskawianie strachu
a Pan Cogito
w zakamarku Surażskiej
z wczorajszą gazetą
zamiast marynarki
w palcach obraca
złotą monetę
zbyt małą żeby uczcić
że jest bliżej nieba
ta za kilka stów
komórka od szefa
jak order żołnierza
co wszedł po trupach
na Monte Cassino
szklanej korporacji
i zszedł…
na zespół cieśni nadgarstka
nocą
klaustrofobiczna szafa
zamykana na kluczyk
od wewnątrz
w ramionach
co wieczór własne kolana
obłaskawianie strachu
a Pan Cogito
w zakamarku Surażskiej
z wczorajszą gazetą
zamiast marynarki
w palcach obraca
złotą monetę
zbyt małą żeby uczcić
że jest bliżej nieba
poniedziałek, 8 grudnia 2014
Śnieg
Nienawidzę zimy
bielą się przełamuje
zielone pojęcie
i zaczynam
kalkulować chłodno
czy miłość się jeszcze
komukolwiek opłaca
lodowata
zasypiam
pod puchową kołdrą
obrażony w kącie
śnieży telewizor
niedziela, 7 grudnia 2014
Wiersz 9 mm
Strzelam
a potem zza ściany
nasłuchuję tonu
świszczącego oddechu
w pustkach
po parabellum
słów i półsłówek
...i czekam
aż umrą dotychczasowe zasady
albo czyjaś lufa
dotknie mojej skroni
...i po spotkaniu
Ze wszystkich ludzi na świecie, największe wrażenie robią na mnie
ci skromni, którzy czynią po cichu wielkie rzeczy, a innym
pozwalają o tym głośno krzyczeć.
wtorek, 2 grudnia 2014
Światło spod drzwi
Nie
mogę zasnąć
nie
mam szans
przesączyć
się pod drzwiami
tam
na korytarz
w
światła szkło
zanurzyć
się palcami
bo nakazuję sobie milczeć
w
poduszki puchu gniję
gdzie wylał się
wczorajszy
żal
...że
żyję
poniedziałek, 1 grudnia 2014
Zabłudowski Artystyczny Nieład Part 2. Monika Woronicz strzela i to celnie
Monika Woronicz jest Zabłudowianką. Ma zaledwie 16 lat, a na swoim koncie sukcesów więcej niż niektórzy literaci po czterdziestce. Uczy się w białostockim IV L.O. w klasie humanistycznej i marzy o dziennikarstwie. Pasjonuje się teatrem i literaturą. Pisze i próbuje się w różnych dziedzinach literackich. Miała swój udział w publikacjach "Zabłudowianie. Album Rodzinny" oraz "W naszej gminie są rycerze". Monika napisała scenariusz i wyreżyserowała sztukę "Ludożercy" która zajęła I miejsce w Przeglądzie Teatralnym "Dramat i tragedię pozostaw teatrowi".
Opowiadanie, które dziś prezentujemy, zostało wyróżnione na Ogólnopolskim Przeglądzie Młodzieży Literackiej i wraz z innymi nagrodzonymi pracami doczekało się publikacji w antologii pokonkursowej.
Dziękujemy Monice za możliwość zapoznania się z fragmentem jej twórczości i mamy nadzieję, że jeszcze nie raz o niej usłyszymy. Wieszczymy jej świetlaną przyszłość.
STRACH
Autor:
Monika
Woronicz
-Cześć!- wesoło rzuciła
Zośka, wchodząc do biura.
Spojrzałem
na nią kątem oka. Wyglądała zabójczo. Czy to normalne, aby
zajęta, młoda kobieta ubierała się do pracy w tak nieprzyzwoity
sposób? Krótka, biała sukienka eksponowała jej piękne nogi, góra
stroju także w niczym nie przypominała habitu.
-Cześć-odparłem
sucho.-Niepotrzebnie zadawałaś sobie tyle trudu, by tak wcześnie
przyjść do pracy-próbowałem ironizować, bezskutecznie.
Nienawidziłem jej tendencji do spóźnień.
-Strasznie
się ostatnio nerwowy zrobiłeś, Marcinku. Wyjrzyj przez okno,
wiosna przyszła, a ty zaczynasz dzień od
zrzędzenia-zaszczebiotała.- Wyszedłbyś do ludzi, jak cię znam,
na pewno kolejną noc przesiedziałeś w biurze. Przesadzasz z tą
robotą. Wykończysz się kiedyś, w najlepszym wypadku zostaniesz
starym kawalerem-zachichotała. -Popatrz na mnie. Poznałam
wspaniałego mężczyznę, nareszcie jestem szczęśliwa…
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Sztab wojsk pancernych
wojna. w telewizji wojna w kolejce pod kioskiem wojna w kościele wojna na przystanku wojna mam zimne ręce, zimne serce patrzę pod nogi wojna...
-
“Mr. Sandman, bring me a dream…” Oblodziło. W radio powiedzieli, że stoi dziewiętnastka ...
-
Nie wiem ile ma lat. Z całą pewnością od dawna jest pełnoletni. Nie znam historii jego choroby. Wiem, że Adaś jest niepełnosprawny. Ale...
.jpg)
.jpg)





.jpg)

