Wszystkie prawa zastrzeżone. Wiersze nie mogą być wykorzystywane i powielane bez zgody autora.
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)
(Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z późn. zm.)
sobota, 10 czerwca 2017
wtorek, 2 maja 2017
Czułość rzeki
/Przyjaciołom z dawnych lat/
jest coś, co w jej nurcie
nigdy się nie zmienia
subtelna czułość
wody do kamienia
nigdy się nie zmienia
subtelna czułość
wody do kamienia
czwartek, 6 kwietnia 2017
niedziela, 12 marca 2017
"Słowo na A"
O książce Nikodema Sadłowskiego wiedziałam od dawna i od dawna wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Wiedziałam, że będzie warto. I było.
Już sam tytuł książki wiele nam mówi o jej wnętrzu, ale więcej mówi o wnętrzu jej autora. Każdy z nas ma jakieś słowo, którego nie chce wypowiedzieć, którego się boi, z którym musi się oswoić, jak z drapieżnym zwierzęciem. Dla Nikodema to słowo to Autyzm, a dokładniej choroba jego syna, z którą oswaja się cała rodzina.
Książka wiele mówi o chorobie Maksa. Autor książki i jednocześnie tata, prowadzi nas przez chorobę syna od samego początku. Od pierwszych reakcji postronnych ludzi, które w rodzicach wywołują bunt i gniew a potem płacz i wewnętrzne bicie się z samym sobą. Znamy te stany doskonale prawda? Może nie w kontekście autyzmu, ale innych „słów”, które nas od środka toczą. Książka wskazuje drażliwe tematy, uczy jak rozmawiać z innymi o autyzmie, jakich słów, ocen i diagnoz unikać, jak działać delikatnie i z wyczuciem w stosunku do rodzin dotkniętych autyzmem. Ale te rady są uniwersalne, a nie przyklejone tylko do postępowania z autystycznymi dziećmi i ich rodzinami. Warto je przełożyć na inny grunt. Przy tym wszystkim książka jest pozbawiona całkowicie patosu i medycznego pier***enia. Samo życie.
Nikodem nie ubarwia, nie przekłamuje, nie stara się na siłę być superbohaterem. Przyznaje się do swoich słabości, jest rockandrollowcem z krwi i kości, robi głupoty i się z nich otrząsa, ma wzloty powyżej chmur i iście ikarowe upadki. Wszystko to po to, żeby słabości stały się orężem do walki. Robi to dla syna, rodziny i siebie. Czuję, że dla mnie trochę też.
Z książki dowiadujemy się czym jest autyzm, jak faktycznie wygląda życie autystycznego dziecka, z punktu widzenia rodziny, bo samo autystyczne dziecko ma swój zamknięty świat o który stale trzeba walczyć.
Książka „Słowo na A” to nie tylko opowieść o oswajaniu autyzmu. To szerokie spektrum emocji i uczuć człowieka, to studium człowieka dotkniętego czymś, co wydawało się być niewyobrażalnym ciężarem, który stopniowo przechodzi pewne procesy w życiu, pozwalające mu zbudować na tym ciężarze coś dobrego.
Ta książka niesie dobro, zmienia myślenie, dodaje otuchy. Zmierzcie się i Wy za pomocą tej książki ze swoim słowem na (…)

Słowo na A
Nikodem Sadłowski
Grupa Wydawnicza Harmonia
niedziela, 26 lutego 2017
czwartek, 23 lutego 2017
niedziela, 12 lutego 2017
Nauka o sznurowaniu butów
pod gabinetem onkologa
nie ma płaczących kobiet
są krzesła ustawione pod ścianą
straceń i chojraczki
udające, że się nie boją
pająków i śmierci
przepuszczają się w kolejce
przepuszczają światło
wymieniają się adresami sklepów
z apaszkami weselszymi
niż ich oczy
które odwrócą uwagę
od wychodzenia
brwi i włosów
przecież zawsze jest jakieś wyjście
a na razie jest tu i teraz
i rozmowy o tym, że kobiety
kochają uszami
albo żeby odchodząc
zawsze mówić "do widzenia"
potem długo trzeba palić papierosa
nawet jeżeli on na złość
spala się za szybko
i wracać jakby nigdy nic do domu
dzieci, naleśników
z zeszłorocznymi powidłami
szybko uczyć syna
wiązać końce z końcami
sznurowadeł
nie ma płaczących kobiet
są krzesła ustawione pod ścianą
straceń i chojraczki
udające, że się nie boją
pająków i śmierci
przepuszczają się w kolejce
przepuszczają światło
wymieniają się adresami sklepów
z apaszkami weselszymi
niż ich oczy
które odwrócą uwagę
od wychodzenia
brwi i włosów
przecież zawsze jest jakieś wyjście
a na razie jest tu i teraz
i rozmowy o tym, że kobiety
kochają uszami
albo żeby odchodząc
zawsze mówić "do widzenia"
potem długo trzeba palić papierosa
nawet jeżeli on na złość
spala się za szybko
i wracać jakby nigdy nic do domu
dzieci, naleśników
z zeszłorocznymi powidłami
szybko uczyć syna
wiązać końce z końcami
sznurowadeł
środa, 1 lutego 2017
Jak Chińczycy spędzają sen z powiek poetce
Spać do czwartej nad ranem
tego się nie robi kotu
bo co ma począć głodny kot
w cichym mieszkaniu
jak nie ganiać po schodach
jazgotliwą jak półtora miliarda
Chińczyków na zardzewiałych rowerach
pingpongową piłeczkę
tego się nie robi kotu
bo co ma począć głodny kot
w cichym mieszkaniu
jak nie ganiać po schodach
jazgotliwą jak półtora miliarda
Chińczyków na zardzewiałych rowerach
pingpongową piłeczkę
poniedziałek, 30 stycznia 2017
Zabłudowskie patriotyczne (nie)haiku
Ku chwale Ojczyzny
i haiku
wyjebałam orła
na oblodzonym chodniku
i haiku
wyjebałam orła
na oblodzonym chodniku
sobota, 28 stycznia 2017
Zimowy wierszyk dedykowany
Mówią mi wszystkie znaki
na ziemi i na niebie
że już mam
po cholewki
cholernej zimy
i ciebie
na ziemi i na niebie
że już mam
po cholewki
cholernej zimy
i ciebie
czwartek, 12 stycznia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Sztab wojsk pancernych
wojna. w telewizji wojna w kolejce pod kioskiem wojna w kościele wojna na przystanku wojna mam zimne ręce, zimne serce patrzę pod nogi wojna...
-
“Mr. Sandman, bring me a dream…” Oblodziło. W radio powiedzieli, że stoi dziewiętnastka ...
-
Nie wiem ile ma lat. Z całą pewnością od dawna jest pełnoletni. Nie znam historii jego choroby. Wiem, że Adaś jest niepełnosprawny. Ale...

